Dzisiaj parę słów o dojrzewaniu do dorosłości, poszukiwaniu własnego głosu oraz miejsca na ziemi. Reżyser stworzył scenariusz wspólnie
z odtwórczynią głównej roli, Gretą Gerwig, przez co film ma szczególnie osobisty wydźwięk. Postać Frances i jej problemy są bliskie zarówno aktorce jak i reżyserowi, którzy z resztą tworzą parę także poza planem filmowym. Ten przepełniony humorem, czarno-biały obraz przypominający kino francuskie z lat 60. jest świetnym pomysłem na lekki seans, który w kolejne sceny niezauważalnie wplata wiele interesujących spostrzeżeń.
Do rzeczy: Frances ma 27 lat i jest pełnym entuzjazmu wulkanem energii.
Ma głowę pełną marzeń na temat swojej przyszłej kariery tanecznej i życia
w świecie nowojorskich artystów. Robi co może, aby je zrealizować,
z lepszym lub gorszym skutkiem. Jest pełna sprzeczności, neurotyczna, zabawna i ekscentryczna, przez co przypomina bohaterów z filmów Woody’ego Allena. Niezręczne sytuacje i wygadywanie głupot
w nieodpowiednich momentach to jej specjalność. Przez swojego przyjaciela określana jest jako „nierandkowalna”. Coś w tym jest, poza tym pochłonięta samorealizacją Frances nie ma czasu na takie sprawy. Nie mniej jednak bliskie relacje są dla niej niezwykle ważne.

Poznajemy naszą bohaterkę w momencie, gdy wiedzie dość beztroskie życie mieszkając wraz ze swoją najlepszą przyjaciółką (Mickey Sumner), Sophie.
W momencie, gdy chłopak Frances proponuje jej wspólne mieszkanie, ona odmawia mu zarówno tego przedsięwzięcia, jak i dalszej współpracy… Chwilę później Sophie postanawia ułożyć sobie życie na własnych zasadach
i przeprowadzić do wymarzonej dzielnicy Nowego Jorku. Nie uwzględnia Frances w swoich przyszłych planach. Postawiona przed faktem dokonanym dziewczyna musi skonfrontować się z nieprzyjazną wizją niedalekiej przyszłości i przewartościować swoje dotychczasowe życie, z którego została dość brutalnie wyrzucona. Jakby nie było: Frances staje w obliczu kryzysu
i aby go rozwiązać, musi zadać sobie wiele pytań oraz podjąć konkretne działania. Nasza bohaterka jeszcze nie do końca ma ochotę opuszczać znaną sobie rzeczywistość. Jak odnajdzie się w nowej dla siebie sytuacji?
My tymczasem mamy okazję do zlokalizowania w sobie tego co nam we Frances bliskie, a co nas w niej drażni oraz zastanowić się nad paroma kwestiami:
🖤 Gdzie leżeć może granica pomiędzy niefrasobliwą młodością a bardziej dorosłym życiem?
🖤 Czy jest ona jednakowa dla wszystkich?
🖤 W jaki sposób poszczególni bohaterowie filmu starali się stać bardziej dorośli?
🖤 Czy kryzys może być szansą? Jak go wykorzystać?
🖤 Na przykładzie lepszych i gorszych działań Frances: jak możemy konstruktywnie radzić sobie z kryzysami, które dopadają nas na kolejnych etapach życia?
🖤 Komunikacja między kobietami – dlaczego czasem ubarwiają swoje wizerunki i zależy im na pokazywaniu się jako ideały?
🖤 Co i kogo musiała stracić Frances, aby się rozwinąć? Co zyskała?
Frances Ha to film o otwieraniu się na zmiany, przechodzeniu przez kolejne etapy dorosłości oraz pogoni za marzeniami. Z drugiej strony: o lęku przed nieznanym, stratach i nieudanych próbach. Mimo tego, że główna bohaterka jest kobietą, jej historia jest uniwersalna bez względu na płeć, żywa i bardzo ludzka. Frances potyka się, aby za chwilę wstać i z godną podziwu brawurą rozwiązywać kolejne problemy. Sprawdźcie, czy za jej wysiłek spotka ją nagroda.
Film dostępny jest na Netflixie.
